«

»

Mrówańcza

Uniwersum Metro 2033 - Mrówańcza

Recenzja kolejnej książki z Uniwersum Metro 2033 – „Mrówańczy” Rusłana Mielnikowa.

„Wrak milionowego miasta, głównego ośrodka obwodu i okręgu, bramy Kaukazu, portu pięciu mórz…” A pod nim nieukończone metro z tymi nielicznymi mieszkańcami, którzy mieli szczęście przetrwać. Szczęście? Ze zmiennym powodzeniem bronią swoich podziemnych enklaw przed agresją nowych gospodarzy zniszczonego świata. Ale oto nadciąga zagrożenie, które zmusza do ucieczki panoszące się na powierzchni stwory, a mieszkańców metra sama jego nazwa przyprawia o dreszcze i rodzi nocne koszmary. Czy to już ostateczny kres ludzi? Czy jest jeszcze jakaś nadzieja? Autor straszy, ale i oczarowuje.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

2 komentarzy

  1. SK pisze:

    To ja nie wiedziałem że Mando jest takim fanem serii. Ja chcialkem przeczytac 1szy tom. zaraz jak sie to pokazalo i jeszcze nie było szału – to zobaczyłem, patrze POST-APO! Pociągi! Metro! JESZCZE MAPKA JEST!
    ale potem NAGLE przyszedł szał i jakoś mi przeszło :|
    Polecasz te pierwsza czesc>?

  2. Mando pisze:

    Aż takim fanem nie jestem. Oryginalne „Metro” zacząłem czytać jakoś w 2013 i nie przebrnąłem. Punkt wyjścia mi się podobał ale potem dostałem książkę na zasadzie kolejny rozdział-kolejna lokacja-kolejna przygoda i mnie to mniej więcej po 10 rozdziałach tam wymęczyło, że odłożyłem. Przy czym mnie od początku bardziej ciągnęło do rozbudowy uniwersum bo ja lubię takie coś nawet jak jest na niższym poziomie. Ale też koniecznie chciałem przeczytać oryginał przez książkami z UM i w końcu jeszcze raz usiadłem do niego w tym roku wiosną i w sumie w tym roku przeczytałem też większość reszty – 5 książek jakoś w kwietniu i teraz 3 bo już „Otchłań” czytam. Niestety w najbliższym czasie muszę przeczytać „Metro 2034” bo chciałbym premierowo sięgnąć po 35, a mówię niestety bo 34 nie ma dobrych opinii a ja mam już trochę przesyt :D

    A czy polecam oryginalne M2033? Szczerze to mnie się niektóre książki z UM bardziej podobały. M2033 ma super punkt wyjścia i super finał ale środek jest dla mnie trudniejszy do strawienia. Jak komuś nie przeszkadza kilkaset stron ksiazki polegającej na chodzeniu po kolejnych stacjach i odkrywaniu kolejnych skupisk ludzi, tego jak funkcjonują, w jakim kierunku się rozwinęli itd. to będzie się dobrze bawił. Z tego co pamiętam godai w K-Poku bardzo polecał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.