«

»

Świąteczne horrory cz. 9

Świąteczne horrory

Wesołych Świąt kochani! Z ogromną przyjemnością goszczę w Waszych słuchawkach w przeddzień wigilijnego poranka. Jednocześnie kontynuuję zapoczątkowany przed dwoma laty tematyczny cykl, w którym w skrócie zaprezentuję kolejną dawkę alternatywy dla polsatowskich propozycji do ramówki świątecznej. Tradycyjnie będą to zarówno filmy dobre jak i „perełki” wygrzebane z najgłębszych czeluści archiwum kinematografii.

W dzisiejszym przeglądzie omawiam:

  • The Gingerdead Man (2005)
  • The Gingerdead Man 2: Passion of the Crust (2008)
  • The Gingerdead Man 3: Saturday Night Cleaver (2011)
  • The Gingerdead Man vs. Evil Bong (2013) [tylko wspomniane]
  • Night Train Murders (L’ultimo treno della notte) (1975)
  • While She Was Out (2008)
  • The Clinic (2010)
  • Fall Down Dead (2007)

 

Poprzednie audycje z tego cyklu:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

2 komentarzy

  1. Szymas pisze:

    Naprawdę sporo tych filmów oceniasz pozytywnie. A nawet te typowe twory klasy XYZ wydają się być tak absurdalne i szalone, że warto po nie sięgnąć choćby po to, by się pośmiać i mieć, co potem opowiadać znajomym czy innym horroromaniakom =)
    Btw. Uwielbiam Twój opis trzeciego „Człowieka Trupnika/Pierntrupa” :) Pewnie gdyby zjazd Kingowców odbywał się w okolicy świąt, moglibyście nakręcić crossover „The Gingerkunc [Kuncdead? ;)] Man” :)

  2. Golas pisze:

    dzięki Mando za kolejną makabre! uuuf ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.