«

»

Pyrkon, 22-24 marca 2013, Poznań

Pyrkon 2013

Dzisiejszy odcinek jest luźnym zbiorem kilku moich przemyśleń po zakończonym przed tygodniem konwencie Pyrkon. Nie jest to dogłębna relacja czy analiza punkt po punkcie, a jedynie krótka, ogólna i luźna relacja. Dużo o tym co się zmieniło na przestrzeni ostatnich kilku lat i dlaczego to Pyrkon jest obecnie najlepszym festiwalem fantastyki w Polsce.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

6 komentarzy

  1. Szymas pisze:

    Tegoroczny Pyrkon był drugim konwentem, w którym brałem udział i… i powiem Ci, że byłem zachwycony :) Na Sali noclegowej także kisiły się setki ludzi, ale pomimo tego było naprawdę spoko. Nawet kolejki do łazienki nie były szczególnie długie :) Słuchając podcastu, zacząłem przeglądać fotki w sieci i jestem w szoku. Nie widziałem nawet połowu tych cosplayów, a zdawało mi się, że widziałem ich setki :D Co do atrakcji, to odwiedziłem w sumie koło 25 prelekcji / paneli / spotkań autorskich i powiem Ci, że może z jeden raz się zawiodłem, bo dziewczynę zjadł stres i nie bardzo wiedziała, o czym mówi. No i prowokacja Pyty.pl była czymś żałosnym, ale to już inna sprawa. Podobał mi się także profesjonalizm związany ze sporym zaufaniem dla uczestników konwentu. Na miejscu organizatorów trochę bym się bał o ewentualnie zniszczenia, czy o to, że ktoś sobie coś przywłaszczy, a tu sale prelekcyjne były cały czas otwarte, wszędzie były porozstawiane planszówki, karcianki i inne fanty… to jeszcze bardziej potęgowało pozytywną atmosferę i świadomość, że jesteśmy jedną wielką grupą fanów fantasy, sci-fi, horroru, mangi i anime :) Karczma, zombie walk i pokazy na zewnątrz także się do tego przyczyniały. O ile w czasie przyszłorocznej edycji będę w kraju, na pewno ponownie odwiedzę Poznań :)

    1. Mando pisze:

      O tym co robiła Pyta dowiedziałem się dopiero z linków pod Masą kultury, ale ja nie oglądam YT i nawet nie wiem co to jest pyta.pl. No ale fakt, dość załosne widowisko. A punktów programu odwiedziłem znacznie mniej. Raczej nawet nie była to dwucyfrowa liczba, choć jak na mnie to i tak było całkiem sporo.

  2. sk pisze:

    haha, jesli dobrze licze to za rok dziecko bedzie miec niecaly rok – mam nadzieje że jeszcze nie bedziesz szlajać go na Pyrkon? ;)

    1. Mando pisze:

      Pewnie nie, ale akurat to mi się w rozwoju konwentów podoba, ze widać tam całe rodziny. W tym roku kilka wózków widziałem, a w nich małe Batmany itd. Za 2 lata natomiast to juz zaden problem :-)

      1. Szymas pisze:

        Też oceniam to bardzo, bardzo na plus :) Fajnie, że od teraz nie tylko bandy kochających fantasy, sci-fi i horror freak’ów, fanatyków LoL’a czy ekipy larpowców, ale i całe rodziny są mile widziane na konwentach :)

  3. Jerry pisze:

    Jak słucham tej relacji, to stwierdzam,że chyba każdy z przeszło 12tys. konwentowiczów zaliczył inny Pyrkon. Ja np. Game Areny prawie nie zauważyłem. I tak było z wieloma rzeczami. Program się tak rozrósł, że trudno pomału to ogarnąć. Ale życzmy sobie, abyśmy za rok znów mieli taką klęskę urodzaju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.