«

»

Świąteczne horrory cz. 4

Nadszedł kolejny grudzień, za oknem gruba warstwa śniegu, przed nami święta, a ja kontynuuję zapoczątkowany przed rokiem tematyczny cykl, w którym w skrócie zaprezentuję kolejną dawkę alternatywy dla polsatowskich propozycji do ramówki świątecznej. Tradycyjnie będą to zarówno filmy dobre jak i chłam wygrzebany z najgłębszych czeluści archiwum „kinematografii”.

W dzisiejszym przeglądzie omawiam:
– To All a Goodnight (1980)
– Treevenge (2008)
– P2 (2007)
– The Blackout (2009)
– Silent Night (2012)

Poprzednie audycje z tego cyklu:
Kombinat (12.12.2011) Świąteczne Horrory cz. 1
Kombinat (19.12.2011) Świąteczne Horrory cz. 2
Kombinat (26.12.2011) Świąteczne Horrory cz. 3: Cicha Noc

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

6 komentarzy

  1. Jerry pisze:

    Mordercze choinki?! Zapowiada się niezwykle urokliwie:)

  2. Szymas pisze:

    Do malkontenta z początku podcastu: Weź się odwal od podcastów Mando! Nie pasuje Ci jakość, to posłuchaj radia! Poprzednie trzy przeglądy przesłuchałem kilkanaście razy i jakoś uszy mi nie odpadły, więc w ogóle nie wiem, do czego bijesz ;)

    Do Mando: uwielbiam Twoje podcasty z przeglądami tematycznymi :) Ogólnie bardzo, ale to bardzo się wyrobiłeś. Brzmisz strasznie naturalnie, tempo mówienia jest wręcz idealne, łatwo można odczytać emocje z tonu głosu… Wow!
    Co do samych filmów, to znam tylko P2 ;) Ale najbardziej ciekawiła mnie właśnie Twoja opinia o nowej Cichej nocy :> Cóż, brak śniegu to naprawdę niezła wtopa, a próby nadania drugiego dnia czy nadmiernego patosu horrorom bez porządnego budżetu i poważnego scenariusza też strasznie mnie wkurzają. Zazwyczaj film strasznie na tym traci, bo nie jest już wówczas niezobowiązująca rozrywką, a do takiego serious-movie nadal cholernie dużo mu brakuje.

    1. Mando pisze:

      1. Potem przesłuchałem jeszcze raz te stare podcasty i faktycznie nie jest tak źle. Czasem trochę za szybko przycięte, ale źle nie jest.

      2. W „Silent Night” jest jeszcze bez sensu końcówka. Ingo mi na to zwrócił uwagę. Na koniec jest retrospekcja, z której dowiadujemy się wszystkiego, ale tylko my. Bohaterowie filmu do końca nie wiedzą kim jest morderca i dlaczego zabija. Bez sensu trochę.

      3. Tak jak dziś pisałem na fejsie mam trochę problemy z kompem. Kurcze mam nadzieję, że w weekend uda mi się go uruchomić, bo mam spory zestaw filmów na następne Kombinaty, ale jak się uda to znów zapowiada mi się weekend z zabójczą dawką filmów i niedzielne nagrywanie w samochodzie :-)

      1. Szymas pisze:

        Może i na słuchawkach coś wyłapiesz, ale gdy słucham ich sobie na lapku, to wszystko jest ok :)

        Takie wyjaśnianie na siłę? To rzeczywiście słabo…

        Ostatnio rzadko siedzę na fb i tylko coś mi mignęło. Rozumiem i trzymam kciuki, bo tego typu odcinki są naprawdę …ane w kosmos! :) Btw. a RSK będzie normalnie w tym tygodniu, czy przez kompa będzie obsuwa?

  3. Audycja Zkury pisze:

    Przesłuchałem w trakcie podróży po zaśnieżonych drogach. Fajne wszystko, ale powiem, że jednak im więcej cytatów z filmów-jakichś dialogów dzwieków – tym ciekawiej się tego słucha. P2 kiedyś oglądałem, niezle. 
     Blackout to był też kiedyś taki triler o ludziach którzy z powodu braku prądu zatrzasneli się w windzie – cienizna na maksa  :| 

    1. Mando pisze:

       No właśnie ja od początku chciałem by Kombinat był takim podcastem, któremu nie poświęcam aż tyle czasu co RSK. Nie chodzi o to, że chciałem robić na odwal się, ale sama recenzja bez godzin poświęconych na jej montaż. I w sumie tylko kilka Kombinatów zmontowałem z dodatkami, ale akurat żałuję, że zeszłorocznej serii horrorów świątecznych nie zmontowałem. Wychodzi o wiele lepszy klimat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.