«

»

Alien 3

Kilka drobnych przemyśleń po seansie Obcego3 Davida Finchera. Nie jest to recenzja, a uwagi jakie mi się nasunęły podczas posiedzenia przez telewizorem. Uwaga na leciuśkie spojlerki. Właściwie to udało się bez spojlerów.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

6 komentarzy

  1. Mando pisze:

    Fajny podcast i fajny film. Kurde tydzień temu pisałem, że trudno mi wybrać, która część mi się bardziej podoba 1 czy 2, ale w zasadzie powinienem powiedzieć 1, 2 czy 3 :-) Mimo że ja jakimś przesadnym fanem Finchera chyba jednak nie jestem, bo jego największe filmy raczej zwykłem krytykować. No a „Alien 3” dodatkowo w wersji reżyserskiej to majstersztyk. Chyba najlepsza wersja reżyserska jaką widziałem, nie tylko dodająca kilka scen, a zmieniająca film w wielu, wielu momentach i poprawiająca niektóre głupotki wersji kinowej. A końcówka podcastu dla mnie straszna. Kiedyś miałem podobną sytuację jak rodzina wyjechała :-)

  2. Jerry pisze:

    Bardzo fajny odcinek. Ja jestem akurat wielkim orędownikiem trójki i niezmiennie się dziwię skąd tak słabe jej oceny w internecie.

    @21d2fea5ba4503ab0ac48da9f9ba3391:disqus Podam małą ciekawostkę na którą trafiłem jak przygotowywałem się do opisu Obcego 3. Wersja reżyserska (też uważam,że jest rewelacyjna) jaką znamy nie jest wersją reżyserską. Fincher nienawidzi tego filmu i jak robili quadrologię wersji reżyserskich to odmówił wzięcia udziału w projekcie. Z resztą udało mi się dotrzeć do kilku wywiadów z Fincherem i z tego co mówi to Alien 3, który wydawał mi się kwintesencją jego stylu nie jest prawie wcale jego filmem. Ponoć praca na planie to był koszmar, cały czas, bądź co bądź debiutantowi, wtrącali się do pracy producenci, scenarzyści i kto tam jeszcze. W związku z tym nienawidzi on ponoć tego filmu i ponoć w niektórych wywiadach w ogóle się do niego nie przyznaje.

  3. KRL pisze:

    jaki komputer? czy prowadzący widział materiały z produkcji tego filmu? nie ma żadnych kompów.

    1. Sss pisze:

      Prowadzący niestety nie widział materiałów z produkcji. Ale prowadzący zaznaczył, iż nie wie czy to się nazywa CPI, CGI czy cokolwiek innego, ale przypomina nawet efekty wprost wyjęte z gier komputerowych starych czasów. Np. Shivers mi się kojarzy. Szczególnie widać to w scenie kiedy pierwszy obcy, zaraz po wykluciu, ucieka susem. Wyglada to nienaturalnie, trąci komputerową myszką. Poza tym oglądałem tylko wersję specjalną gdzie Fincher mógł coś dodać, być może takich scen w wersji kinowej nie ma. Prowadzący pozdrawia.

      1. KRL pisze:

        dowiedziałem się już po moich tutaj wymądrzeniach, że powstała wersja gdzie jest komputer. pierwsza wersja to… kukiełki.

        1. sk pisze:

          Oczywiście sceny z kukiełkami są i mówię , o tym że wtedy efekty są bardzo dobre[sa też momenty idealnie zrobione] poza, no właśnie.
          Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.