«

»

H1 kontra DM-670

Krótkie testy porównawcze i omówienie różnic między dyktafonami ZOOM H1 i Olympus DM-670. Plus kontrolne nagranie porównawcze.

Niniejszy odcinek dostępny jest także w formie pisemnej, na blogu Gniazdo Światów.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

3 komentarzy

  1. SKura pisze:

    DM 670 kosztuje 900 zł? PRzecież REJESTRATORY DŹWIĘKU zaczynają się u olypusa od 700 zł – z tego co słuchałem w tyflopodcascie to REJESTRATOR nastawiony jest na zbieranie CAŁEJ PALETY DŹWIĘKÓW. Więc można muzyczkę sobie nagrywać [np grać na gitarce]
    Więc wydaje mi się, że chyba lepiej kupić rejestrator niż dać 900zł na sam dyktafon. nie wiem. bo sam chcę kupić i stoję i nic nie kupuję bo jest za dużo danych :)
    Ważne też aby miał coś takiego chyba „fantomowe zasilanie” – kiedy mamy mikrofon zewnętrzny – to niezaleznie czy ma swoje doładowanie, czy jest dynamiczny czy pojemnośiowy [nie wiem własnie który jest który i czy to jest od siebie zależne] ale to wtedy ON GO DOŁADUJE. Dlatego taka opcja jest potrzebna.

    1. godai pisze:

      Używam „dyktafon” i „rejestrator” wymiennie dla tych urządzeń, bo oba to rejestratory, które dla mnie pełnią funkcję dyktafonu.

      O jakie doładowanie chodzi przy użyciu w charakterze mikrofonu? Oba w trybie audio interface działają na zasilaniu USB, Olympus może łądować akumulatory. Ale chyba chodzi o „doładowanie” innego typu?

  2. SKura pisze:

    Mam mikrofon Shure C606 który nie jest na baterie jak go podlaczam do kiepskiej karty muzycznej, albo do jakiegos dyktafonu to go słychać LEDWO CO [na maxa musisz głośniki dać by cokolwiek bylo slychać. to sie chyba nazywa Phantom [phantomowe zasilanie – mówili o tym trochę na Tyflopodcascie jak był gośćz Olympusa].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.