«

»

11 cięć

Poszatkują wyobraźnię, zaszokują, rozbawią, skłonią do refleksji, a nader wszystko przerażą!
Jedenastu polskich i zagranicznych mistrzów horroru połączyło siły, w wyniku czego powstał zbiór opowiadań, jakiego jeszcze nie było! Nigdy wcześniej niepublikowane w Polsce, zróżnicowane tematycznie, historie spod znaku grozy. Niektóre otrzymały prestiżowe nagrody, inne zostały sfilmowane, jeszcze inne dopiero co wyszły spod piór swych twórców. Łączy je jedno: są ostre jak noże i potną każdego, kto je przeczyta!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

7 komentarzy

  1. Skura pisze:

    Najlepsza recka Mando. Konkretne cytaty, argumenty i uzasadnienie! bardzo dobre! Ciekawe czy ów nieszczęsny, skrytykowany autor tego słuchał :)))

  2. Mando pisze:

    Dzięki. Stawiam, że słuchał. Znajomy pracuje w Replice i na bank wysyłał link do osoby od promocji – zresztą prywatnie spokrewnionej z autorem, ale to nie istotne. Jak recenzuję negatywnie Kinga, czy nowy film kinowy to nie interesuje mnie co pomyślą o tym autorzy i to samo tyczy się polskiego poletka. Strasznie nie lubię tego co rozgrywa się na tych wszystkich małych scenach polskich, gdzie głupio źle zrecenzować kumpla więc pojawiają się same pozytywne recenzje, albo się nie pojawiają. Mnie się nie podobało więc to mówię i jeśli ktoś się tym przejmie to ma poważny problem innej natury więc liczę, że się nie przejął :-) W końcu to chyba jedyna negatywna recenzja RC jaka wisi w necie. W przyszłości już raczej wiele krytykować nie będę. Kiedyś tam planuję jeszcze zrecenzować „15 blizn” może napatoczy się jeszcze jakaś antologia, ale już tyle czasu Robertowi nie będę poświęcał. Raz powiedziałem co myślę i wystarczy. Samodzielnych książek Roberta nie mam zamiaru kupować więc i recenzować nie będę :-)

  3. Robert Cichowlas pisze:

    Hej wszystkim,
    Tak, wysłuchałem tego podcastu (wysłuchałem też podcastu o SUKKUBIE). I rzeczywiście, to dobra recenzja (ta o SUKKUBIE zresztą również).
    Być może znalazłoby się paru autorów, którzy na moim miejscu sztywno by zadygotali, otworzyli lodówkę, porwali z niej litr mleka, kaszankę i musztardę, po czym wymamrotali pod nosem, jakże zdesperowani: I chuj z Mando.
    Ja tego nie zrobiłem. To, że chciało mu się poświęcić tyle czasu dla autora, którego nie toleruje na poletku polskiej grozy, a przy okazji go nie obrazić, świadczy o tym, że Mando ma klasę.

    A krytykę na klatę przyjąłem. Na Boga, zabolało, pewnie, ale czasami trzeba dostać wpierdol.

    BTW: Kolejny tom opowiadań autorów polskich i zagranicznych jest w planach jeszcze na ten rok.

    1. godai pisze:

      Robercie, szacuken ode mnie personalnie. Myślę, że Mando też doceni te szczere słowa.

    2. Mando pisze:

      Kurde no rzadko mi się to zdarza, ale za bardzo nie wiem co napisać :-) Mam nadzieję, że jednak w recenzji nie obraziłem, bo mam w zwyczaju używać czasem za mocnych słów, niekoniecznie mając na celu aż tak mocno po czymś pojechać. No kurcze takie życie, ja fanem twojej twórczości nie zostanę, ale tak jak mówiłem w recenzji, szanuję upór w tym co robisz i to jak realizujesz to co jest twoją pasją. Mógłby ktoś powiedzieć, że jak mi się nie podoba twoja twórczość i po części polskie poletko horroru, to mógłbym sam coś napisać skoro taki mądry jestem. Niestety mnie pisanie kompletnie nie bawi i zostawiam je tym, którym to sprawia przyjemność. Ty lubisz to robić i to że mnie nie podoba się to co piszesz to nie zmienia faktu, że są ludzie którzy to wydają i czytają, a do tego bardzo pozytywnie recenzują. Zresztą tak jak już kilka razy w swoich podcastach mówił godai, zła recenzja też jest jakąś zachętą i kto wie czy ktoś po przesłuchaniu tej recenzji nie sięgnie za książkę, mimo że wcześniej nie planował, by przekonać się samemu. Obiecuję, że twojego opowiadania z „15 blizn” już tak nie zjadę :-) Czytałem, jest moim zdaniem lepsze, choć też zachwycony nie jestem :-) Przypomniało mi się, że jeszcze na bank jedną twoją książkę przeczytam i do niej akurat jestem BARDZO pozytywnie nastawiony i cholernie zazdroszczę możliwości jej napisania. Mówię o Mastim.

      PS. Fanem twoim nie jestem, ale może będzie kiedyś okazja piwko spić, na Polconie choćby, to najwyżej dasz mi ze dwa razy po pysku za tę reckę :-)

      1. Rob pisze:

        Mando, no problem, wszystko jest ok.
        Podcastu o 15 BLIZNACH chętnie wysłucham, zwłaszcza, że masę pracy włożyłem w kształt tych zbiorów i staram się wyłapywać co bardziej oryginalne opinie :-)
        Piwko na Polconie – bardzo chętnie, najlepiej niejedno, abyś nie czuł za wiele, gdy będę Cię prał :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.