«

»

Między piętnastą a trzecią

Trochę klasyki westernu, a więc pokrótce o powstaniu i fabule ikony, jaką jest „15:10 do Yumy”, a także trochę dywagacji o remake’u po 50 latach, czyli filmie „3:10 do Yumy”. A także, a może przede wszystkim, dlaczego ten pierwszy był arcydziełem, a ten drugi wprawdzie mógł być dobry, ale został koncertowo spieprzony.

Skomentuj na stronie domowej

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik